niedziela, 9 września 2012

Żelazny król - Julie Kagawa


Zbliżają się 16 urodziny Meghan, lecz nie będzie to zwykły dzień. Dziewczyna nie szykuje ‘sweet sixteen’, a znając życie mało kto będzie pamiętał o jej święcie, nawet własna rodzina zwykle zapomina o złożeniu życzeń. Tym razem Meghan planuje uczcić ukończenie szesnastego roku życia wraz ze swym przyjacielem Robbem przy butelce szampana. Jednak niespodziewanie następuje kilka drobnych komplikacji, jak na przykład zniknięcie brata Meghan i zastąpienie go złośliwym odmieńcem. Ponadto dziewczyna zaczyna widzieć twarze swych znajomych z wyrastającymi wielkimi uszami, a niektóre jej wizje są doprawdy przerażające. Wkrótce Rob wyjawi jej skrywaną dotąd tajemnicę, a wtedy nie będzie już odwrotu… Czy Wy również odważycie się wkroczyć do świata krwiożerczych elfów?

„Żelazny król” to pierwsza część serii „Żelazny dwór”, w której dziewczyna pochodząca ze świata śmiertelników będzie musiała wkroczyć do mrocznej i pięknej krainy elfów. Wędrówka zapoczątkowana poszukiwaniami brata wkrótce zamieni się w coś więcej, a Meghan pozna prawdę o sobie i swoich bliskich. Autorka cyklu, Julie Kagawa, wykreowała zupełnie inną wizję elfów, niż nasze wyobrażenia. W jej powieściach są to stworzenia piękne, ale też niebezpieczne, fałszywe i rządne władzy. Scenerie w „Żelaznym królu” są bardzo różnorodne, począwszy od gęstego lasu, pełnego magicznych stworzeń, na żelaznej krainie zroszonej kwaśnymi opadami skończywszy. Walka Letniego i Zimowego Dworu wciąż trwa, po której stronie opowiesz się Ty? Julie Kagawa jako miłośniczka baśni przelała ich część do swoich książek i może właśnie dzięki temu seria jej autorstwa cieszy się tak dużą popularnością.

Książka, w której światy ludzi i elfów nawzajem się przenikają, gdzie magiczne stworzonka hasają po lasach i w tunelach, a ciemność i światło bezustannie popadają w konflikt, zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Oczywiście nie wszystko mi się podobało, ale są elementy i fragmenty fabuły, które to rekompensują. Niejednokrotnie uśmiechałam się pod nosem, czytając o chomikach zbierających złom czy o kocie Grimalkinie. Różnorodność bohaterów, niekoniecznie tych ludzkich, stanowi duży plus i uprzyjemnia lekturę szczyptą humoru. Nie wszystkie postaci polubiłam, tak jak zwykle to u mnie bywa irytowała mnie główna bohaterka. Na początku ją lubiłam i myślałam, że będzie inna, ale ostatecznie wyszło jak wyszło. Męskie charaktery też nie powalają, może oprócz Ash’a, który jednak też budził chwilami moje zastrzeżenia. I tak najbardziej polubiłam kota i chomiki.

Moja wrażenie po zakończeniu lektury- „Żelazny król” to połączenie „Alicji w krainie czarów” i „Czarnoksiężnika z krainy Oz”. Fabuła jest ciekawa, ciągle coś się dzieje, pojawia się wiele przeszkód na drodze do celu, ale w gruncie rzeczy możemy być pewni, że wszystko się powiedzie. Poza tym nie przemówiła do mnie ta bajkowość, przez to książka wydawała mi się dziecinna, a pod koniec nawet nudna. Żeby się wciągnąć musicie lubić takie klimaty bajek dla dzieci, jeśli za nimi nie przepadacie, to może się Wam nie spodobać. Ja mimo wszystko polecam, bo miło spędziłam z „Żelaznym królem” czas, choć rewelacji nie ma. Jednak chętnie sięgnę po kontynuację. Pozytywne odczucia to w głównej mierze zasługa lekkiego i wciągającego stylu autorki oraz plejady barwnych bohaterów, szczególnie tych magicznych. Ciekawa kreacja świata pełnego skrajności także zachęca do lektury. Koniec końców polecam, można się rozweselić, a nawet wzruszyć.


           Moja ocena: 7/10

 Seria "Żelazny dwór":

 1. Żelazny Król
 1.5. Winter's Passage
 2. Żelazna Córka
 3. Iron Queen
 3.5 Summer's Crossing
 4. Iron Knight

20 komentarzy:

  1. Już baaardzo długo chcę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem w tej serii totalnie zakochana, a drugi tom powalił mnie na kolana :) Polecam Żelazną Córkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja tam kocham serię :P Nie uważam, że książka jest dziecinna, właśnie ta bajkowość fenomenalnie opisana sprawia, że ma to coś i jest ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam wielką ochotę przeczytać tę książkę, ale im bardziej chcę tym coraz trudniej znaleźć mi się książkę :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Może kiedyś, ale nie wiem czy mam ochotę na kolejne serie książek już mnie troszkę męczą

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama nie wiem. Z jednej strony brzmi nawet ciekawie, ale z drugiej nie przepadam za opowieściami o elfach i tym podobnych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba jednak odpuszczę sobie tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam dopiero tę część, 2 przede mną, ale uwielbiaam bardzo! :) Jedynie początek nie spodobał mi się :>

    OdpowiedzUsuń
  9. całą serię upatrzyłam sobie już jakiś czas temu :)
    teraz tylko rozglądać się za książkami :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A mówiłaś, że bardzo Ci się podobało. :P Ja dałam wyższą ocenę, bo kocham tą serię. ;D Ogólnie recenzja, jak zwykle świetna. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo mi się podobało bardzo! Ale nie wszystko, a poza tym przemyślałam. Nie dogodzisz nikomu XD

      Usuń
  11. Książka nie dla mnie, ale to nie zmienia faktu że recenzja jest świetna! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszą część zaczełam czytać i nie powiem bardzo mnie wciągnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładna okładka. Muszę rozpocząć przygodę z ta serią. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten tom bardzo mi się podobał, ponieważ było w nim sporo... swoistego powiewu świeżość. Natomiast drugi tom zawiódł mnie zupełnie swoim podobieństwem do innego paranormalnego romansu :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Elfy? Czemu nie? ;) Gatunek literacki bardzo bliski mojemu sercu, dlatego nie odmówiłabym.;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mbie się podobało, ale to akurat mój klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ach literówki... miło być "mnie" ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak na razie przeczytałam dwie części i bardzo mi się podobały :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam w planie całą serię :)

    OdpowiedzUsuń