niedziela, 27 maja 2012

"Kamieniarz" - Camilla Lackberg


              
                 Podczas gdy komisarz Patrik Hedstrom usiłuje uporać się z problemami w domu, uspokoić kilkumiesięczną córeczkę i odciążyć trochę jej matkę, rybak wypływający nieopodal na połów znajduje zaplątane w sieci ciało dziewczynki. Po identyfikacji okazuje się, że jest nią dziecko znajomych Patrika i Eryki, które prawdopodobnie utonęło wybrawszy się samotnie nad morze. Gdy osobiście zna się ofiarę, sytuacja taka staje się jeszcze większym koszmarem. Wkrótce pojawiają się nowe tropy i wszystko wskazuje na to, że śmierć Sary nie była strasznym wypadkiem, a popełnionym z zimną krwią morderstwem. Wychodzą na jaw kłopoty rodzinne i waśnie z sąsiadami, ale jeszcze gorsze okażą się duchy przeszłości. 

                „Kamieniarz” to trzecia z kolei część sagi kryminalnej, autorstwa szwedzkiej pisarki Camilli Lackberg. Jej poprzednia powieść skandynawska zatytułowana „Kaznodzieja” bardzo mnie wciągnęła i zaskoczyła, co przejawiło się entuzjastyczną recenzją. Poprzeczka, jaką postawiłam twórczości Lackberg znalazła się więc naprawdę wysoko. Czy pisarka udźwignęła ciężar kolejnego kryminału i stworzyła historię równie dobrą, a może nawet lepszą? Czy ponownie zaintrygowała mnie i wciągnęła w swój świat? Niestety, odpowiedź brzmi: nie.

                Gdy tylko wypożyczyłam „Kamieniarza” inne książki poszły w odstawkę, liczyłam na powtórkę z rozrywki. Ciekawa opowieść kryminalna to coś, czego było mi trzeba, a czego nie dostałam. Największą wadą był chyba słaby pomysł na fabułę. Morderstwo dziewczynki, która rzekomo utonęła, po kilkunastu stronach zapowiadało się interesująco, ale dalej było już tylko gorzej. Przedstawienie tej krótkiej w gruncie rzeczy sprawy na ponad 500 stronach nie było dobrym wyjściem, ponieważ z tego powodu całość stała się bardzo rozwleczona i nudna. Na wartką akcję i jej ciekawe zwroty nie ma co liczyć, gdyż nie działo się prawie nic, oprócz dogrzebania się przez policjantów do kilku informacji. Ich waga nie zrekompensowała jednak braku jakichkolwiek interesujących momentów w reszcie książki. Przez większość czasu komisarz Hedstrom wraz ze swymi współpracownikami przeprowadzali jałowe przesłuchania i trwonili czas na bezcelowe domysły. Można było zasnąć i nawet tego nie zauważyć, bo „Kamieniarza” interesującą książką nie można nazwać z całą pewnością. Wątków z życia codziennego, które spodobały mi się w poprzedniej części, tym razem była za dużo. Ucierpiał na tym główny motyw, gdyż powieść Lackberg z kryminału stała się obyczajówką z wątkiem kryminalnym.

                Pozytywnym aspektem były natomiast retrospekcje dotyczące nieznanych nam osób. Ostatecznie te migawki z przeszłości z pozoru niezwiązanych z teraźniejszością bohaterów, zaczęły się łączyć w logiczną całość. Tak naprawdę przez całą książkę czekałam właśnie na nie. Szkoda tylko, że było ich tak niewiele, a przeważały nudne kawałki ze śledztwa i życia rodziny zamordowanej dziewczynki. Dodatkowo zaczęli mnie irytować bohaterowie, a w niektórych ich czynach nie dopatrywałam się konsekwencji. Styl pisarki nie zmienił się od poprzedniej części, gdyby fabuła była ciekawsza, to pewnie czytałoby się lepiej.

                „Kamieniarza” nie polecam osobom niezaznajomionym z twórczością Camilli Lackberg, gdyż po tej raczej nieudanej powieści mogliby zrazić się do jej prozy. Odsyłam więc do części poprzedniej, czyli „Kaznodziei”, a sama mam nadzieję, że kolejne spotkania z sagą kryminalną Lackberg będą owocniejsza i przede wszystkim- bardziej interesujące. „Kamieniarz” to nie jest książka, która wciąga, prędzej zanudzi i uśpi, a w pamięć bynajmniej nie zapadnie. Gwoli prawdy, przypominam o ciekawych retrospekcjach, które są warte uwagi. Być może oceniam tę powieść przez pryzmat świetnego „Kaznodziei”, przy którym „Kamieniarz” wypada nieco blado. Czytajcie albo nie czytajcie, ja swoje wrażenie opisałam jak najdokładniej, a wybór należy do Was.

                Moja ocena: 6,5/10
          
                KAZNODZIEJA

Baza recenzji Syndykatu ZwB

37 komentarzy:

  1. Nie znam serii, ale być może się skuszę. Nie tak źle się zapowiada.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cały cykl mam w planach:)). Wcześniej czy później pewnie go przeczytam.
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie zapoznałabym się z twórczością tej autorki, ale tak jak radzisz - zacznę od początku cyklu. Szwedzi ostatnio wiodą prym, jeśli chodzi o powieści kryminalne, toteż warto chyba poznać coś z tamtego rejonu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie poszukam innych książek tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę przeczytałam. Mi się podobała :) Planuję przeczytać kolejne tomy, jak tylko dziura w budżecie zmaleje:/
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. serii nie znam, niczego nie czytałam dotąd, ale może dam się namówić na lekturę

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię książek tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. nie spotkałam się nigdy z twórczością tej pani, ale zamierzam ją poznać :) ale tak jak radzisz, raczej wybiorę inną pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słyszałam o tej autorce i chciałabym się kiedyś zapoznać z jakimś jej kryminałem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Posiadam cztery pierwsze części i nadal się za nie nie zabrałam, ale bardzo jestem ich ciekawa i mam nadzieję, że niebawem uda mi się po nie sięgnąć !

    OdpowiedzUsuń
  11. Spotkanie z autorką mam w planach, ale raczej nie koniecznie z tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  12. Planuję przeczytanie tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię kryminały więc może kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kiedyś ochotę na czytanie kryminałów, jednak jak na razie odpuszczę sobie tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Koniecznie muszę zapoznać się z tą serią:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ochotę w niedalekiej przyszłości poznać książki pani Camilli Lackberg

    OdpowiedzUsuń
  17. Całą Czarną serię mam w planach, ale plany planami a fundusze są na wyczerpaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam jeszcze twórczości tej pisarki, więc tę pozycję sobie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Trochę lepszego kryminału się spodziewałam... jednak jeśli tylko nadarzy się okazja to na pewno sięgnę po książki tej autorki :) Z czystej ciekawości i miłości do gatunku.

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że tak kiepsko wypada trzecia część. Mam za sobą dopiero pierwszą, ale na półce już czeka druga, muszę się pospieszyć z czytaniem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Czarna Seria strasznie mnie do siebie przyciąga, a funduszy brak ;/Świetna recenzja Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię książki Läckberg, wiadomo ma lepsze i gorsze, ale mimo wszystko autorkę darzę dużą sympatią. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie ciągnęło mnie do tej pozycji,więc tym bardziej jej nie przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Już jakiś czas temu miałam zamiar zapoznać się z tą serią, jednak jak na razie nie mam na nią ochoty, a i na brak czasu ostatnio narzekam. :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba jednak nie.
    Ale, pożyjemy zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajna książka, jednak moimi ulubionymi są "Niemiecki bękart", "Latarnik" i najnowsza "Fabrykantka aniołków":)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie przepadam za kryminałami ale chciałbym spróbować z "Kaznodziejką". Może właśnie ona przekona mnie do tego gatunku. "Kamieniarza" przeczytam, jeśli jego poprzednicy przypadną mi do gustu, gdyż zapowiada się naprawdę fajnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy okazji - u mnie nowa recenzja.

      Usuń
  28. Już chyba od roku przymierzam się, żeby przeczytać coś tej autorki. Jednak focia, którą zobaczyłam na okładce "Latarnika" skojarzyła mi się z jakąś tapetą od designu. To mnie trochę odstraszyło XD

    OdpowiedzUsuń
  29. mam zamiar w najbliższej przyszłości zapoznać się z panią Lackberg. mam nadzieje, że uda mi się to zrobić od pierwszego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie czytałam jeszcze żadnej książki z "Czarnej serii" jednak coraz bardziej mnie do tego ciągnie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lackberg nie czytałam, ale mam na uwadze. Jak tylko się czas znajdzie, to chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. No to, jak tak radzisz, to zaczynam od tej wcześniejszej części, bo tej pani jeszcze nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam za sobą sześć części Pani Lackberg i bardzo mi ta seria przypadła do gustu :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń