niedziela, 20 maja 2012

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet - Stieg Larsson


                Mikael Blomkvist to redaktor a zarazem właściciel kontrowersyjnego magazynu „Millennium”. Czasopismo to znane jest z otwartej krytyki nieuczciwych przedsiębiorców czy biznesmenów oraz potępiania wszelkiego ukrywania niewygodnej prawdy. Posiada rzesze wrogów w dziennikarskim światku, ale także grono stałych czytelników. Stale boryka się z problemami finansowymi, a dodatkowym ciosem jest przegrany proces z „rekinem finansowym”, Wennerstromem. Niespodziewanie Mikael otrzymuje dziwny telefon z zaproszeniem do położonego na odludziu Hedestad, na spotkanie z dawno emerytowanym właścicielem koncernu, Henrikiem Vangerem. Po wyłuszczeniu sprawy przez staruszka, Mikael nie potrafi ukryć zdumienia tak niewiarygodną, wręcz szaloną propozycją. Ale cóż ma zrobić? Jeżeli podejmie się zadania ma szansę na zarobienie bajońskiej sumy, a jego gazeta aktualnie znajduje się w tarapatach. Oprócz tego istnieje też inna nagroda, o wiele dla niego cenniejsza – poznanie prawdy na temat Wennerstroma.

                 Lisbeth Salander pracuje jako researcherka w firmie Dragana Armanskiego i jest w swoim fachu niebywale dobra. Potrafi wydobyć spod ziemi informacje o kompletnie sobie nieznanym człowieku i zadziwić wiedzą na temat jego życia osobistego i zawodowego. Oprócz tego to uzdolniona hakerka, niemająca sobie równych w całej Szwecji. Za sprawą zlecenia od adwokata rodziny Vangerów, dowiaduje się o procesie sądowym Blomkvista. Zaintrygowana rozpoczyna własne śledztwo, przeszukując wzdłuż  i wszerz materiały na temat znanego dziennikarza. Zrządzeniem losu zostaje zamieszana w sprawę, którą zajmuje się Mikael i ląduje w Hedestad jako jego asystentka. 

                Jakie zlecenie otrzymał redaktor czasopisma „Millennium” od trzęsącego Szwecją wiele lat temu przedsiębiorcy? Co to za szalona propozycja, która połączyła losy Lisbeth i Mikaela na cały rok, wiążąc ich umową? Przekonajcie się sami, sięgając po „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”, czyli rewelacyjny kryminał skandynawski, okrzyknięty światowym bestsellerem i będący pierwszą częścią trylogii „Millenium”. Jej autorem jest Stieg Larsson, szwedzki dziennikarz i twórca kryminałów, który niestety nie doczekał sukcesu swoich powieści, gdyż zmarł w 2004 roku.

                Wraz z głównymi bohaterami zagłębiamy się w strukturę społeczeństwa Szwecji oraz zagadnienia dotyczące tamtejszej giełdy, rekinów finansowych, oszustw na tle gospodarczym, a także poznajemy od podszewki świat dziennikarzy. Niezainteresowanych taką tematyką uspokajam, że owe wstawki nie stanowią co prawda minimalnej ilości, ale za to są przedstawione w sposób przystępny i zrozumiały, niektóre historie oparte na sprawach gospodarki nawet mnie wciągnęły. Nie musicie się więc obawiać, że zanudzicie się przy lekturze tej powieści, aczkolwiek słyszałam głosy  porównujące  kilkaset pierwszych stron do flaków z olejem, ja się z tym nie bynajmniej nie zgadzam. Larsson już od pierwszych stron wciągnął mnie w wykreowany przez siebie świat, racząc licznymi retrospekcjami i historią życia głównych bohaterów. Oczywiście, jak w każdej książce, zdarzały się i momenty mniej interesujące, jak choćby genealogia rodziny Vagnerów, ale w gruncie rzeczy podczas czytania nie da się nudzić. Ja pierwszą część „Millennium”, liczącą ponad 600 stron, pochłonęłam w niecałe dwa dni – fakt ten mówi chyba sam za siebie. 

                Oczywiście gospodarka, giełda i przemysł to tylko tła dla ważniejszych wydarzeń rozgrywających się na kartach „Mężczyzn, którzy nienawidzę kobiet”. Tematem przewodnim jest sprawa, która sprowadza Mikaela i Lisbeth do Hedestad, a mianowicie tajemnica morderstwa sprzed lat. Właściwie morderstwo to za dużo powiedziane, bo ciała nigdy nie znaleziono. Może brzmi banalnie, bo w niemal każdym kryminale jakieś morderstwo jest, jednak w tym przypadku rozwiązanie okaże się dużo bardziej efektowne niż Wam się wydaje. Zaginięcia, śmierci, ofiary całopalne, poćwiartowane zwierzęta, brutalne gwałty i cytaty z Pisma Świętego to tylko drobne elementy przerażającej układanki. Niesamowicie emocjonująca fabuła okraszona mrocznym nastrojem, idealnie oddanym przez pisarza. Podczas szczególnie ważnych chwil mogłam poczuć czające się za rogiem niebezpieczeństwo, usłyszeć szum wiatru ze oknem czy złowrogie skrzypienie drzwi. Było dokładnie tak, jak oczekiwałam- nie tylko ciekawa zagadka kryminalna i dążenie do jej rozwiązania, ale również odpowiedni klimat wprowadzający czytelnika do małego domku w Hedestad oraz zastosowanie zabiegów, dzięki którym znalazłam się w samym środku akcji. Jesteście gotowi, by zmierzyć się z nieznanym?

                „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” to istna mieszanka wątków, od społecznych, przez kryminalne i obyczajowe, na miłosnych skończywszy. Takie połączenie i różnorodność odebrałam bardzo pozytywnie, ponieważ tym, co często mnie uderza w literaturze skandynawskiej, jest przesadne skupienie się na zbrodni i śledztwie. Zwykle brakuje mi wtedy uczuć, emocji i zwykłych bohaterów, których mogłabym poznać, polubić i zagłębić się w ich zwyczajne życie. Na szczęście w „Millennium” jest inaczej, gdyż wszystko zaczyna się od momentu spotkania z Mikaelem i Lisbeth, a nie zwyczajowego przestępstwa, które pojawia się dopiero w późniejszym czasie. Kłopoty w pracy, poszukiwanie swojego miejsca w świecie, problemy w kontaktach z innymi ludźmi i skomplikowane związki są ważnym składnikiem powieści. Nie zabraknie także uczuć rodzących się pomiędzy różnymi postaciami, które jednak w żadnym stopniu nie zdominowały fabuły, a były tylko miłym dodatkiem i odskocznią.

                Powieść Larssona była pierwszym kryminałem skandynawskim, w którym wykreowano tak fantastycznych bohaterów. Jeszcze nigdy nie przywiązałam się do postaci występujących w tym gatunku, bo są oni zwykle niezbędnym dodatkiem do ciekawej zagadki. Tymczasem bohaterów pierwszej części „Millennium” uwielbiam, szczególnie Lisbeth Salander, które jest niezwykle kontrowersyjna, oryginalna i szalona, a jednocześnie niepozbawiona uczuć, a w głębi – także dobrego serca. Dojrzała kobieta o wyglądzie dziecka, wytatuowana od stóp do głów i ostrzyżona na jeża po pewnym czasie wzbudziła moją sympatię. Także Mikael Blomkvist, utalentowany dziennikarz, mający zasady i starający się postępować zgodnie z etyką swojego zawodu, nawet gdy nie oznacza to korzyści dla niego samego, był pozytywnym charakterem. Szeroka gama postaci drugoplanowych również spełniła moje wymagania. 

                „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” to po mistrzowsku napisany kryminał, w którym tajemnica goni tajemnicę, akcja stale przyspiesza, a nastrój grozy doskonale dopełnia ciekawą fabułę. Rzadko się to zdarza w kryminałach, ale bohaterowie są rewelacyjni i oryginalni, nie sposób ich nie polubić, a przynajmniej na pewno zechcecie dalej poznać ich przygody. Nie mogę się doczekać, kiedy poznam kolejne części „Millennium”. Mimo że początkowo obawiałam się pozostawienia przez pisarza niezakończonych wątków z kontynuacją w następnych tomach, to jednak na szczęście wszystko wyjaśniło się pod koniec książki. Najlepszy kryminał skandynawski jaki dotychczas czytałam. Gorąco polecam!
                 
               Moja ocena: 10/10

Baza recenzji Syndykatu ZwB

28 komentarzy:

  1. słyszlam wiele opinii na temat tej książki. zarówno pozytywne, jak i negatywne. Ja jednak chyba sobie daruję ponieważ absolutnie mnie do tej książki nie ciągnie, a wręcz coś bliżej nieokreślonego odpycha... na razie mówię jej stanowcze NIE! ale może kiedyś ? kto wie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej, mój tata to ma! Lecę ukraś... to jest pożyczyć, lubię kryminały.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, tak. Szwedzkie kryminały to coś, co lubię:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam bardzo ciekawa Twojej opinii i bardzo dobrze, że jest pozytywna, bo mam zamiar ją przeczytać. :)
    Teraz czekam na Twoją recenzję "Kafki.."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję przeczytać "Kafkę" w najbliższym czasie, choć jak na razie lektura trochę mi się ciągnie ;)

      Usuń
  5. Najlepszy kryminał jaki w życiu czytałam<3 Uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba nie widziałam nigdy negatywnej recenzji jakiekolwiek części z tej trylogii Larssona :D Ja sama zaczynam czytanie w wakacje, kiedy będę miała więcej czasu na to, by przeczytać 3 części na raz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam niedawno i jestem pod wrażeniem :) Jak się wyrobię z sesją i moimi wszystkimi czytelniczymi zaległościami to chętnie przeczytam drugą część i zobaczę, co tam u naszych bohaterów słychać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam już o tych książkach. Wiele osób jest nimi zachwyconych, jednak nie są to pozycje dla mnie. Ja czytuję tylko fantasy. Może się wydawać, że to daje wiele ograniczeń, ale wcale tak nie jest. XD

    http://wielka-biblioteka-ossus.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię kryminały, często po nie sięgam, więc i temu dałabym szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam, świetna. Na półce już czeka od dawna drugi tom, tylko czasu jakoś mało ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie czytałam, ale to tylko kwestia czasu

    OdpowiedzUsuń
  12. Mimo tak pięknej recenzji i świetnej oceny niestety to książka nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo chciałabym zapoznać się z tą trylogią...

    OdpowiedzUsuń
  14. czytałam i to niedawno a teraz poluję na drugą część :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak na razie oglądałam film na jej podstawie, a książka czeka na swoją kolej na półce.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dla mnie, to dużo lepsza jest druga część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ją wypożyczyłam i już nie mogę się doczekać :)

      Usuń
  17. książka cierpliwie czeka na swoją kolej

    OdpowiedzUsuń
  18. Cała trylogia czeka na mnie na półce już od dawna. Jednak ciągle dochodzą inne książki, które czytam i cały czas odsuwam Millenium na "później". Myślę, że w wakacje będę miała więcej czasu to przeczytam wszystkie trzy części. Ostatnio oglądałam film na podstawie tej książki i bardzo zaciekawił mnie, więc czekam z niecierpliwością, aż będę mogła usiąść z książką i pogrążyć się w lekturze. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. też jestem ogromną wielbicielką tej serii, a kolejne tomy robią się jeszcze ciekawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie mogę się doczekać kiedy w końcu je przeczytam! :)

      Usuń
  20. Rozglądnę się za tą książką ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Genialna recenzja ;) Mam ochotę przeczytać tę książkę.

    Serdecznie zapraszam do mnie!!! : http://zirtael-bibliomaniak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie czytałam, ale będę musiała to nadrobić... pewnie na czytniku, bo w książkowej formie nie dopadnę...

    OdpowiedzUsuń
  23. Skoro twoim zdaniem jest to mistrzowski kryminał, to muszę go koniecznie poznać i sama się przekonać, czy twoja recenzja pokryje się z moim wrażeniami po tej lekturze.

    OdpowiedzUsuń
  24. Cieszę się, że Tobie również spodobała się ta książka. Czyta się "sama", a po jakimś czasie można do niej wrócić...

    Cała seria jest rewelacyjna! Podobno autor miał w planach aż 10 części...

    OdpowiedzUsuń