Noah Coton,
lat szesnaście, odwiedza swojego brata Alexa w Centrum Leczenia Chorób
Psychicznych. Alex przedstawia żałosny widok, wpatrując się w przestrzeń
pustymi, niewidzącym oczami i wykrzykując bezustannie słowa takie jak „nano”
czy „Berserk”. Noah jest przerażony stanem brata, byłego żołnierza. Wkrótce
zgłasza się do niego mężczyzna, który za przyczynę szaleństwa Alexa Cotona i
pragnie pokazać Noahowi świat, o którym mało kto ma pojęcie. Z drugiej strony
Sadie McLure, która zostaje ostatnią w rodzinie i spadkobierczynią wielkiej
firmy. Jej życiu zagraża tętniak mózgu, ale dziewczynę ratują umieszczone w jej
głowie boty, będące częścią tego samego tajemniczego świata, który przyczynił
się do szaleństwa Alexa. Dziewczyna również zostaje zwerbowana przez tajną
organizację i odkrywa, że w organizmie człowieka kryje się cały wszechświat.
Młodziez będzie musiała zmierzyć się z niebezpiecznym przeciwnikiem,
stanowiącym zagrożenie dla równowagi politycznej na całej planecie. A wróg nie
zawaha się przed niczym, byle osiągnąć cel.
Michael
Grant to pisarz znany z cieszącej się wielką popularnością serii GONE,
charakteryzującą się genialnym pomysłem na fabułę. Autor umieszcza w kopule
grupę nastolatków i stawia na ich drodze mnóstwo zagrożeń. Seria ta jest jedną z
moich ulubionych, uważam, że Michael Grant to genialny pisarz. Jednak sięgając
po BZRK nie miałam pojęcia, czego mogę się spodziewać. Opis był dość tajemniczy
i pomimo pozytywnych recenzji wątpiłam, czy da się napisać coś ciekawego na
temat mikroskopijnych robaczków buszujących sobie po świecie i ludzkim
organizmie, czyli o rzeczywistości nano. A przecież powinnam już wiedzieć, że
Grant zawsze serwuje czytelnikom świetne historie, to bardzo pomysłowy pisarz.
Tak więc w BZRK poznajemy grupę bohaterów, zarówno nastoletnich jak i
dorosłych, którzy walczą lub wkrótce będą to robić na zupełnie nowym polu,
czyli ludzkim organizmie. Dzięki nowej technologii możliwe jest sterowanie
małymi cząstkami zwanymi biotami i opanowywanie mózgu człowieka. Prawie nikt
nie ma pojęcia o takich możliwościach, ale istnieją organizacje, które
wykorzystuję je do przejęcia władzy na świecie i takie, które walczą z tymi
pierwszymi.
Mimo
nazwiska mojego ulubionego autora do książki podchodziłam dość nieufnie, ale
kiedy już rozpoczęłam lekturę, nie mogłam się od niej oderwać. Początkowo
liczba bohaterów może przytłaczać, gdyż po krótkich rozdziałach i nie wdawaniu
się w wyjaśnienia ciężko zorientować się, o co chodzi. Wszystkiego dowiadujemy
się wraz z młodymi bohaterami, którzy także po raz pierwszy wkraczają do świata
nano. A przedstawienie tego świata przez Granta jest niebywałe. Sprawia on
wrażenie, jakby sterowanie botami za pomocą umysły i wędrowanie nimi po ludzkim
ciele było jak najbardziej możliwe i normalne. Opisy nano są dla czytelnika dość abstrakcyjne,
ciężko bowiem wyobrazić sobie ludzkie oko jako powierzchnię, po której można
sobie spacerować. Autor przedstawia też walki pomiędzy botami i nanobotami i te
elementy wydały mi się zbędne albo może raczej nie w moim guście, gdyż
generalnie nie przepadam za opisami walk w książkach.
BZRK to
bardzo dobry thriller rozgrywający się w oryginalnej scenerii, świecie nano, a
z takim pomysłem jeszcze się nie spotkałam. W książce występuje wiele
brutalnych, krwawych, czasem obrzydliwych scen, w czym jest podobna do GONE.
Poza tym w BZRK tak jak w poprzedniej serii tego autora pojawia się wielu
bohaterów, którym poświęcone są kolejne rozdziały. Początkowo wprowadza to
chaos, ale bardzo lubię taki sposób prowadzenia narracji trzecioosobowej. Zaletą
książki jest świetny pomysł, trzymająca w napięciu i mknąca naprzód akcja, a
także nieprzewidywalność. Już się przyzwyczaiłam, że w powieściach Michaela
Granta nie mam pojęcia, co za chwilę się wydarzy. Cieszę się, że BZRK to seria
i będę mogła przeczytać kolejne tomy, bo gdy GONE się skończyło, co innego by
mi zostało?
Moja ocena: 8/10


