Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julianna Baggott. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Julianna Baggott. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 czerwca 2013

Nowy przywódca - Julianna Baggott



Po Wybuchu powstały dwa oddzielne światy, kontrastujące ze sobą na każdym polu. Z jednej strony żyjący w Kopule wpływowi i bogaci, tzw. Czyści, którzy nazywają się „życzliwymi obserwatorami”. Wiele lat temu obiecali pomoc ludziom żyjącym na zewnątrz, ale jak dotąd nie uczynili kompletnie nic. Dlatego Nieszczęśnicy każdego dnia walczą o przetrwanie i nie tracą nadziei na ratunek. Czcze pragnienia, o czym dobrze wiedzą Pressia i Partridge. W tym świecie istnieje wiele prawd, ale młodzi ludzie znają już odpowiedź na najważniejsze pytania. Teraz muszą przejść do działania. Pressia wraz z Bradwellem i El Capitanem będą prowadzić poszukiwania na zewnątrz, a Partridge musi wrócić do Kopuły i spróbować obalić ojca.  

Nowy przywódca to drugi tom trylogii Świat po wybuchu autorstwa Julianny Baggott. Fabuła bazuje na Wybuchu, który miał miejsce dekadę temu, a który przyniósł katastrofalne skutki, takie jak śmierć ogromnej rzeszy ludzi, zniszczenie dotychczasowego porządku, zanik podziału na państwa. Istnieje za to Kopuła, która ma nowoczesne środki i udogodnienia, wykorzystywane tylko do własnych celów. W kolejnym tomie wiemy już dużo o żyjących w niej ludziach i ich złowrogich zamierzeniach. Co nowego stanie się w „Nowym przywódcy”? Mogę zdradzić jedynie, że ktoś zawędruje na inny kontynent, pojawi się nowy bohater, który trochę skomplikuje losy pozostałych, a i wspomnienia lub ich brak odegrają ważną rolę. Jednym słowem, dzieje się.

Nowa Ziemia to świetna książka, która mnie zachwyciła i od razu wyjawię, że kontynuacja też trzyma poziom. Bo choć czasem mam dość dystopii i podobnych wizji świata zdziesiątkowanego zwykle przez nieuleczalną chorobę czy katastrofę, to jednak trylogia Świat po Wybuchu się wyróżnia. Pod względem kreacji i głównego motywu świat przedstawiony nie jest nadzwyczajny, za to perypetie bohaterów intrygują. W Nowym przywódcy roi się od tajemnic i intryg niczym w najlepszym kryminale. Książka jest nieprzewidywalna i zwykła zaskakiwać. Szczerze mówiąc wydawało mi się, że niczego więcej nie uda się autorce wymyślić, ale pozytywnie mnie zaskoczyła. Julianna Baggott nie osiadła na laurach, pomysły jej się nie skończyły. Znowu wraz z bohaterami staramy się rozgryźć zasady rządzące światem przedstawionym. Najlepsze jest to, że autorka nie pozostawia rozwiązania i wielkiego „wow” na sam koniec, ale stale podrzuca nam nowe odpowiedzi.

Mimo że książka jest tak długa i uważam, że bez szkody dla fabuły można by odjąć kilkadziesiąt stron, to akcja i tak pędzi naprzód i stale dzieje się coś nowego. Przy Nowym przywódcy jak i przy tomie pierwszym nie sposób się nudzić, co jest największą zaletą powieści. Ale siłą są też jej bohaterowie, na których brak nie można narzekać. Zarówno postacie główne jak i drugoplanowe odgrywają ważną rolę i są im poświęcone poszczególne rozdziały, choć narracja jest trzecioosobowa. Jestem zafascynowana niektórymi bohaterami, takimi jak El Capitan, Helmud czy Lyda, którzy wywołują wiele emocji, potrafią bawić i wzruszać. Autorka szanuje swoich czytelników i nie kończy książki złośliwie w samym środku sceny, ale i tak z pewnością nie jeden osobnik będzie czekał z niecierpliwością, byle się dowiedzieć, jak historia potoczy się dalej. Po raz kolejny utwierdzam się w fakcie, że twórczość Julianny Baggot jest nieprzewidywalna i nie przestanie mnie zaskakiwać. Polecam!    


Moja ocena: 9/10

sobota, 27 kwietnia 2013

Nowa Ziemia - Julianna Baggott



Kiedy nastąpił Wybuch doszło do pogromu ludzkości, większa część populacji zginęła, a część odniosła straszne obrażenia i nie chodzi tu o poparzenia, rany, utratę kończyn. Wielu ludzi zostało stopionych z przedmiotami, z którymi akurat mieli kontakt, na przykład ze słuchawkami do telefonu, lalką, kuchenką. Niektórzy w ten sposób są złączeni ze zwierzętami, a jeśli stali się przez to niebezpieczni i nieludzcy, nazywa się ich Bestiami. Niektóre osoby stąpiły się z innymi ludźmi, tworząc niebezpieczne Grupony, jak sama nazywa wskazuje poruszające się w grupach, co ułatwia im walkę i przetrwanie. Z kolei Pyły, chyba najbardziej groźne, złączyły się z ziemią i bytują ukryte pod nią, gotowi schwytać i pożreć każdego, kto znajdzie się w ich zasięgu. Te wszystkie groźne stwory żyją poza kopułą, wśród nieszczęśników, którzy każdego dnia mogą spodziewać się śmierci. Negatywnie wpływa na nich też wpływ szkodliwego promieniowania. Inaczej wygląda życie w kopule, w której przetrwała tylko elita. Wiedzie ona bezpieczne, zupełnie normalne życie, lecz jak głosi propaganda, chcą pomóc „nieszczęśnikom”. Jednak od czasu Wybuchu sprzed 9 lat, nie podjęli ku temu żadnych kroków.

Właśnie taki świat przedstawia Julianna Baggott w swojej trylogii Świat po wybuchu, której pierwszą część stanowi „Nowa Ziemia”.  Apokaliptyczna wizja świata w tej powieści jest niezwykle prawdziwa i przemawia do wyobraźni. Tylko nielicznych Czystych nie dosięgły jej skutki, ale reszta ludzkości na zawsze nosić będzie swoje piętno. Wykreowany przez autorkę świat poznajemy z perspektywy Pressii, żyjącej poza kopułą wraz z dziadkiem. Zbliżają się jednak 16. urodziny dziewczyny, kiedy to będzie ona musiała oddać się w ręce OPR i rozpocząć walkę przeciw mieszkańcom kopuły. Z kolei Partridge jest Czystym, ale nie podobają mu się poczynania ojca tyrana. Przeżywa śmierć matki i brata, chciałaby opuścić kopułę i poznać świat poza nią.

Nowa Ziemia to doskonała antyutopia, która już od pierwszych stron wprowadza czytelnika w inną rzeczywistość. Z jednej strony akcja cały czas się rozwija i nie można narzekać na zbyt wolne tempo, a z drugiej ważną rolę odgrywają opisy świata współczesnego i tego sprzed wybuchu oraz historie bohaterów. Wszystkie elementy są świetnie zrównoważone, dzięki czemu nie czekałam na ciekawsze fragmenty, ponieważ każdy akapit miał swoją wartość i przesłanie. Podczas czytania książki nie miałam chwil zwątpienia ani zastrzeżeń co do niej. Możecie powiedzieć, że takich historii jest mnóstwo, ale ta naprawdę wyróżnia się spośród nich, czego nie da się stwierdzić po samym opisie fabuły, trzeba po prostu przeczytać. Może i wątek kopuły się już pojawiał, choćby w GONE, u Kinga i zapewne też innych twórców, ale tutaj został przedstawiony w Inny sposób. Przede wszystkim kopuła została stworzona przez człowieka, ale też nie odgrywa aż tak ważnej roli, pełni przede wszystkim funkcję oddzielającą od siebie dwie grupy ludzi.

Do fabuły i akcji nie mam żadnych uwag, zostały one zgrabnie i ciekawie poprowadzone. A co ze stylem autorki? Otóż Julianna Baggott sprawnie posługuje się piórem, pisze ciekawie i obficie, ale też z klasą, czyli używa bogatego słownictwa i ładnie wyraża swoje myśli, oczywiście jak na taki gatunek powieści. Opisy łączą się z historią w taki sposób, że trudno je uznać za osobny element, przez który trzeba przebrnąć. Są częścią fabuły i podobnie jak ona wciągają i składają się na doskonałą lekturę. A fabuła niesie ze sobą mnóstwo tajemnic, autorka lubi na każdym kroku zaskakiwać czytelnika. Pojawiają się nowe wątki i odpowiedzi, których nawet nie podejrzewaliśmy. Nawet wątek miłosny nie jest w tej powieści tak oczywisty, spodziewałam się tego, co lubią czynić prawie wszystkie autorki, a jednak nie. Nawet trójkąta nie było! Podejrzewam, że zachęci to bardzo wielu potencjalnych czytelników.

Ogromną zaletą powieści są jej bohaterowie i to nie tylko ci główni, którzy zrobili na mnie nawet mniejsze wrażenie niż drugoplanowi. Ciężko mi oceniać Pressię, bo wzbudzała we mnie różne odczucia, za to Partridge’a bardzo polubiłam. Ale najbardziej zaciekawił mnie El Capitan, czyli dowódca, który stopił się podczas Wybuchu ze swoim bratem Helmudem, noszonym teraz przez niego na plecach. Polubiłam też dziadka Pressi, dziewczynę Partridga i szereg postaci, o których nie mogę wspomnieć z uwagi na to, że dopiero później pojawiaj się w powieści. Julianna Baggott stworzyła rewelacyjną historię, w której zachwyt budzą pomysł na świat przedstawiony, ciekawi bohaterowie i częste zaskakiwanie czytelnika. Polecam serdecznie, a sama nie mogę się doczekać „Nowego przywódcy”. Całe szczęście, że premiera już wkrótce.

Moja ocena: 9.5/10

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Egmont.

Świat po wybuchu:
1.Nowa Ziemia
2.Nowy Przywódca
3.Nowe Jutro