Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosamund Lupton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosamund Lupton. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 stycznia 2013

Potem - Rosamund Lupton



Nikt nie przeczuwa, że w ten piękny, słoneczny dzień, gdy na szkolnym boisku rozgrywają się zawody sportowe dla dzieci, może dojść do katastrofy. Nastoletnia Jenny pracuje tego dnia jako pielęgniarka szkolna i znajduje się w budynku Sydley House w chwili, gdy wybucha pożar. Jej matka Grace wbiega do płonącej szkoły, by uratować córkę, ale kto ochroni ją przed szalejącymi płomieniami? Obydwie lądują w szpitalu, gdzie walczą o życie, a sprawa pożaru staje się pożywką dla reporterów. Kobiety są w śpiączce, ale spotyka je coś dziwnego – oddzielają się od swojego ciała i niewidzialne dla wszystkich poza sobą mogą wędrować po szpitalu, słyszeć rozmowy mijanych ludzi i porozumiewać się. Pojawia się podejrzenie, że pożar został spowodowany celowo, a informacja ta zapoczątkowuje prowadzone przez Grace śledztwo.

„Potem” to kolejna znakomita historia spod pióra Rosamund Lupton. Podobnie jak w „Siostrze” w tej książce również możemy zobaczyć silną więź między bliskimi osobami, tym razem matką i córką. Miłość i poświęcenie determinują wszystkie sytuacje i zachowania, możemy je ujrzeć na każdym kroku. „Potem” niesamowicie działa na czytelnika, wywołując całą masę emocji, prowokując do zastanowienia, zaskakując niespodziewanymi zwrotami akcji. Łapie za gardło i nie puszcza aż do ostatniej strony. Uwielbiam książki tej autorki za to, że nie pozwalają o sobie zapomnieć i na długo zostają w głowie. „Potem” wzrusza, obrazując nie tylko sytuacje ekstremalne, kiedy to oddanie i okazywanie miłości są jak najbardziej oczywiste i naturalne, ale też przedstawiając sceny z życia codziennego, a ich całościowy obraz przyprawia o łzy.

Książka ma formę pamiętnika, w którym Grace zwraca się do swojego męża, opowiadając mu co przeszła wraz z córką, jak zdarzenia te na nią wpłynęły i do jakich doszła wniosków. Styl Lupton jest przyjazny czytelnikowi, lekki, a czasem trochę poetycki. W książce znalazłam sporo ciekawych i trafnych przemyśleń i sentencji, które bardzo mi się spodobały. „Potem” to niezwykle wzruszająca historia, ale też mroczny, trzymający w napięciu i mrożący krew w żyłach thriller. Nic nie jest tu jednoznaczne, tropy mieszają się i raz po raz upadają, a ostateczne rozwiązanie szokuje i bulwersuje. Akcja książki rozgrywa się stosunkowo wolno, ponieważ pojawia się bardzo dużo retrospekcji z przeszłości bohaterów, które wiele wnoszą do fabuły. Nie sprawia to jednak w żadnym razie, że historia staje się nudna, wręcz przeciwnie, bardzo wciąga i nie sposób się od niej oderwać przed poznaniem rozwiązania.

Powiedziałeś mi kiedyś, że zmysłem, który w chwili śmierci przestaje działać jako ostatni, jest słuch. Mylisz się. Ostatnia jest miłość.

Rosamund Lupton doskonale poradziła sobie z kreacją bohaterów. Ich portrety psychologiczne są świetnie zarysowane, postaci są jak najbardziej żywe, cielesne i nam bliskie, a ich uczucia przekładają się na nasze. Bohaterowie nie są idealni, każdy ma swoje wady, a autorka korzysta z tego zwodząc czytelnika i wystawiając jego nerwy na próbę, bo tak naprawdę nie wiadomo, kto jest dobry, a kto zły, każdy jest podejrzewany o najgorsze. Lupton bardzo wyraźnie i emocjonalnie przedstawiła więź pomiędzy Grace i jej mężem, któremu kobieta stara się wszystko opowiedzieć, choć on nie może jej usłyszeć. Miłość i poświęcenie to uczucia, które w tej książce są niemal namacalne, a bohaterowie nieraz muszą przejść długą drogę, by spojrzeć w przeszłość i dostrzec swoje błędy.

„Potem” to kolejna rewelacyjna książka Rosamund Lupton, która rzuca czytelnika na kolana i długo po zakończeniu lektury nie pozwala o sobie zapomnieć. Zaskakuje, wzrusza i daje nadzieję. Uwielbiam tę książkę i chyba więcej nie muszę dodawać. Nie znalazłam co prawda informacji na temat tego, czy autorka szykuje dla nas kolejną powieść, ale bardzo bym się ucieszyła, gdyby się tak zdarzyło. „Potem” było moim drugim spotkaniem z twórczością Rosamund Lupton i drugą rewelacyjną przygodą, pełną emocji i czających się w mroku cieni. Polecam z całego serca!

 Moja ocena: 10/10


niedziela, 30 września 2012

Siostra - Rosamund Lupton


Beatrice prowadzi uporządkowane życie w Nowym Jorku u boku swojego narzeczonego. Ma porządną pracę, jest dość bogata, ubiera się elegancko i wszystko co jej dotyczy można by określić słowem „bezpieczne”. Nawet miłość w jej wydaniu nie jest szczera i spontaniczna, a oparta na przywiązaniu i stabilizacji. Podobne są uczucia którymi darzy siostrę: choć głębokie i silne, to jednak ograniczone przed dzielącą je odległość, zupełnie rożny styl życia i przekonania. Beatrice i Tess utrzymują kontakt telefoniczny i mailowy, dzielą się ze sobą każdą błahostką. Jednak pewnego dnia okazuje się, że być może sprawy ważne pozostawały w cieniu, a Bee nie znała swojej młodszej siostry tak dobrze, jak jej się wydawało. Pewnego dnia w mieszkaniu rozbrzmiewa telefon, który rujnuje uporządkowane życie Beatrice i wzywa ją do Londynu. Pewnego dnia Bee dowiaduje się, że jej siostra zaginęła.

„Siostra” to debiut autorstwa Rosamund Lupton, w którym elementy kryminału łączą się z psychologicznym thrillerem i wzruszającą opowieścią o miłości i stracie. Trochę mroczna, ale przede wszystkim zaskakująca książka podbiła Wielką Brytanię, a i wśród polskich czytelników zbiera pochwały. O tej pisarce i jej powieściach słyszał już chyba każdy, trudno przynajmniej raz na jakiś czas nie natknąć się na recenzję „Siostry” lub „Potem”, z reguły pozytywne. Już od długiego czasu intrygowała mnie nie tylko fabuła, ale też określenie „Siostry” jako thrillera, gdyż chętnie czytam ten gatunek. Już na wstępie przyznaję, że książka w pełni spełniła moje oczekiwania, a nawet uczyniła o wiele więcej. Jest to nie tylko doskonale skonstruowana powieść psychologiczna, ale też trzymający w napięciu, nieszablonowy kryminał.

Powieść Rosamund Lupton jest przepełniona uczuciami takimi jak miłość, rozpacz, tęsknota, smutek. Stanowi to przygnębiającą, ale zarazem niezwykle wzruszającą historię dwóch sióstr, połączonych szczególną zarezerwowaną dla rodzeństwa. Nawet gdy latami przebywają one z dala od siebie, widują się rzadko, a ich drogi mogłyby się rozejść, nadal utrzymują kontakt, dzieląc się szczegółami ze swojego życia. Nie jest to związek idealny, obie kobiety popełniają błędy na skutek których ich więź się nieco rozluźnia, nie znają się już tak dobrze. Właściwie to Beatrice nie zna już Tess, a okazuje się to dopiero po telefonie o zaginięciu. Bee nie zdawała sobie sprawy, jak wiele ukrywała przed nią młodsza siostra, a najważniejszym pytaniem staje się „dlaczego?”. Beatrice stara się nie poddawać rozpaczy i intensywnie poszukuje siostry, którą zawsze tak bardzo kochała, a czego nie zawsze była świadoma.

Książka została napisana w formie listu Beatrice skierowanego do zaginionej siostry. Kolejność nie jest chronologiczna i z początku nie jest tak łatwo połapać się w fabule, ale potem można się wczuć. Taka forma bardzo przypadła mi do gustu, ponieważ lubię retrospekcje, dodają one odrobiny tajemnicy. „Siostra” ma mroczny klimat, nieraz podczas lektury może nam towarzyszyć uczucie niepokoju. Sporo zdarzeń rozgrywa się w nocy lub w odosobnionych miejscach, a zabiegi takie jak wrażenie kogoś skradającego się w cieniu, tworzą genialną atmosferę. Powieść zaskakuje, wątki kryminalne są tutaj nieprzewidywalne i nieszablonowe. Przez sporą część książki nie byłam w stanie wskazać winnego, dopiero pod koniec mi się to udało, jednak nie ujmuje to wiele, powieść i tak jest bardzo dobra, a zaskakuje pod innymi względami. Wbrew pozorom jej zadaniem nie jest tylko przestraszenie czytelnika, ona przede wszystkim daje nam do myślenia i czyni to genialnie. Zakończenie jest absolutnie niezwykłe i obraca w pył wszystko, co myśleliśmy wcześniej. Jestem pod wrażeniem pomysłu i emocji, jakie „Siostra” wywołuje. Mogę tylko polecić, bo debiutancka powieść Lupton zachwyciła mnie, stała się moją ulubioną i zmusiła, bym sięgnęła po inną książkę tej autorki. Koniecznie czytajcie, bo warto, bardzo warto!

 Moja ocena: 10/10